Analizuj to!
Specjaliści QA są odpowiedzialni za jakość, weryfikując ją za pomocą najbardziej zaawansowanych testów. Czasami tester zaczyna traktować dosłownie wszystko jako obiekt do testowania. Rozmawiamy o tym z inżynierami QA z DataArt.
  1. Przy zakupie samochodu robisz listę kontrolną zawierającą mniej więcej 100 punktów, sprawdzasz samochód przez kilka godzin, a i tak nie nadal nie opuszcza cię uczucie, że zbyt wiele pozycji pozostało niesprawdzonych.
  2. Kiedy twoi znajomi dowiadują się, że jesteś specjalistą QA, często proszą Cię byś zapoznał się z błędami, które bezpośrednio ich dotyczą. Coś w stylu - "przecież jesteś programistą, napraw mi żelazko proszę!".
  3. Jesteś testerem, więc wiesz, że w produkt jest pełen błędów. Dodatkowo, zawsze się dziwisz temu, że nie tylko klient, ale i użytkownicy wciąż są nim zachwyceni.
  4. Czasami łatwiej jest zamówić pizzę lub zrobić jakiś inny zakup w sklepie internetowym korzystając z restAPI niż szukać standardowego formularza zamówienia z przyciskiem „Złóż zamówienie” (jeśli formularz działa nieprawidłowo, można próbować polegać na restAPI i podszyć się pod ten formularz, przesyłając dane bezpośrednio do serwera i omijając standardową formę – oczywiście, kiedy znamy format, w którym dane są przekazywane).
  5. Gdy zauważasz, że jakaś część aplikacji działa nieprawidłowo, od razu zastanawiasz się nad przyczynami, które mogły do tego doprowadzić: brak wymagań (i to, jakie to konkretnie wymagania), nieprawidłowo dokończone przypadki testowe, i inne…
  6. Czasem masz ochotę sprawdzić panele informacyjne, bankomaty i terminale pod kątem tego, czy uda się sprawić, że sprzęt zwariuje, złośliwie podejmując czynności, które wywołują błąd.