Oleksandr Tryshchenko: To idealny moment, by AI wkroczyło w branżę turystyczną

Oleksandr Tryshchenko: To idealny moment, by AI wkroczyło w branżę turystyczną

Jesteś developerem od sześciu lat. Co jest według ciebie najfajniejszą rzeczą w tej pracy?

Odpowiem krótko – nie jest konserwatywna. Jest przewidywalna. Często interesująca i czasami pełna wyzwań.

Nie jest tajemnicą, że często występujesz jako prelegent na różnych wydarzeniach związanych z technologiami. Jakie, z tych, w których uczestniczyłeś do tej pory, były dla ciebie najbardziej atrakcyjne?

Oczekiwania zazwyczaj mijają się z prawdą – najbardziej atrakcyjny event, na którym występowałem wcale nie był tym największym. Ostatni IT talk w Dnieprze był prawdopodobnie najlepszym wydarzeniem w moim rankingu – dyskusja po prezentacji była tak gorąca, że trwała ponad dwie godziny! Uwielbiam takie sytuacje! Pokazują, że prezentacja nie była bezużyteczna i że to, co przygotowałem komuś się rzeczywiście przyda. Pozytywna informacja zwrotna to dla mnie zawsze doskonała motywacja, by działać dalej.

Z drugiej strony marzyłem również o tym, by wystąpić na JS Framework Day (to duża całodzienna konferencja JS w Kijowie, która zawsze ma wielu uczestników, kilka równoległych sesji, międzynarodowych prelegentów i ogromne afterparty. Udało mi się tam wystąpić w tym roku w lecie, ale okazało się, że może oczekiwania były większe niż to, co zobaczyłem na miejscu.

Jesteś doświadczony w wystąpieniach publicznych. Jakie wskazówki dałbyś komuś, kto dopiero zaczyna przygodę z byciem prelegentem?

Po prostu zacznij. Wszystko inne przychodzi razem z doświadczeniem. Muszę przyznać, że wystąpienia publiczne nie są najłatwiejszą rzeczą, nie tylko ze względu na osobiste obawy i kompleksy, ale również ze względu na odpowiednią wiedzę. Dwukrotnie szkoliłem się w tym zakresie i nie mogę powiedzieć, że to obowiązkowe – można uczyć się samodzielnie. Ważne, by zwracać uwagę na gestykulację, intonację i pauzy. Warto też odrobinę grać na scenie, by nie być nudnym dla słuchaczy (inaczej trudno z nimi złapać kontakt). Z mojego punktu widzenia to najtrudniejsza rzecz związana z występowaniem.

Czy masz jakieś plany albo marzenia związane z wydarzeniami i konferencjami? Na jakim evencie chciałbyś najbardziej wystąpić jako prelegent?

Fajnie pomarzyć… Chciałbym osiągnąć poziom dużych konferencji, takich jak dotJS, JSConf, AngularConnect, ng-Europe i podobnych. Wiem, że nie jest to związane jedynie z umiejętnością prezentacji, ale również z zawodowymi osiągnieciami, więc mam duże pole do popisu. Z drugiej strony, chciałbym również występować na różnych mniejszych lokalnych konferencjach. Tam atmosfera jest cieplejsza i to świetna okazja, żeby poznać wyjątkowych ludzi z różnych części świata.

Jakie są twoje ulubione tematy technologiczne? Jak wybierasz zakres tematyczny prezentacji? Co cię inspiruje?

Obecnie jestem bardzo zainteresowany AI. Widzę ogromny potencjał do zgłębiania tematu. Ale to nie jest coś, o czym jestem gotowy opowiadać. O moich wyborach i inspiracjach – zazwyczaj mówię o rzeczach, które sprawiały mi kłopot. Uważam, że powinniśmy się dzielić nie tylko pozytywni doświadczeniami, ale także negatywnymi – można w ten sposób uchronić innych przed powtarzaniem naszych błędów.

Jesteś prelegentem tegorocznej konferencji IT NonStop we Wrocławiu. O czym opowiedz?

Będę mówił o chatbotach jako ekosystemie i istotnym obecnie segmencie rynku. Podzielę się swoim doświadczeniem związanym z cyklem rozwoju bota Telegram – od architektury po rozwój i wdrożenie rozwiązania.

A teraz trochę zabawy – tematem konferencji są trendy IT w branży turystycznej. Jaka aplikacja związana z tym obszarem byłaby niesamowicie przydatna, a wciąż nie jest dostępna na rynku?

Uważam, że teraz jest idealny moment, by AI wkroczyło w branżę turystyczną. Chciałbym móc skorzystać z usługi, która zasugeruje mi atrakcyjne opcje na weekend albo wakacje i zorganizowała wszystko, co związane z wyjazdem – to nad tym teraz pracuję. Myślę, że jesteśmy o krok od automatyzacji pracy agencji turystycznych. Powinny się zmienić, zdecydowanie nie ma dziś miejsca na rynku na sposób, w jaki obecnie funkcjonują a ludzie z naszego pokolenia coraz rzadziej ich używają.