Warto podążać za technologią – kobieca strona IT

Warto podążać za technologią – kobieca strona IT

Dwie dziewczyny i dwie historie, a każda z nich odniosła sukces. Obie pracują jako specjalistki technologiczne w DataArt we Wrocławiu. Co sprawiło, że związały się z branżą IT? Opowiadają Alina Galoshina i Maria Osmorskaya.

- Co sprawiło, że zdecydowałyście się na karierę w IT? Jak wygląda wasz typowy dzień pracy?

AG: To była miłość od pierwszego wejrzenia, zdecydowałam się na zostanie programistką jeszcze w szkole, ucząc się Pascala. W czasie studiów odbyłam letnie praktyki testerskie i zostałam zatrudniona. To był bardzo fajny okres i coś mi mówiło, że nie powinnam się zatrzymywać. Wtedy zdałam sobie sprawę, że marzę o karierze developera. Zaaplikowałam na stanowisko .NET Trainee w DataArt i od 5 lat kontynuuję tę przygodę, mam za sobą wiele projektów. Na co dzień tworzę oprogramowanie, rozmawiam z klientami i wiele się uczę. To ciekawe zajęcie, analizując kod czasami czuję się jak prawdziwy detektyw.

MO: Moja zawodowa droga w IT trwa już 11 lat, a jej początek był wynikiem szczęśliwego zbiegu okoliczności. Zaangażowałam się w modelowanie w ramach projektu dedykowanego motoryzacji i zakochałam się w tworzeniu oprogramowania do tego stopnia, że nie chciałam nic zmieniać. Pracowałam również jako analityk biznesowy, project manager, portfolio manager, opiekun klienta w wielu obszarach, w tym wspomnianej motoryzacji, opiece zdrowotnej i mediach, ale swoje wymarzone miejsce znalazłam w branży finansowej. Obecnie jestem Delivery Managerem w dużym projekcie, a mój dzień pracy zaczynam od czytania korespondencji i planowania zadań. Rozmowy z klientami i zespołem to z kolei czas szybkiego reagowania i usprawniania procesów. Zajmuję się negocjowaniem szczegółów kontraktu, kompletuję i zarządzam zespołem, optymalizuję proces rozwoju programowania i dbam o bezproblemowe dostarczanie rozwiązań technologicznych.

- Specjaliści technologiczni to wciąż w większości mężczyźni. Co różni w pracy kobiety i mężczyzn? Czego możemy się nawzajem od siebie nauczyć?

AG: Nie lubię dzielić profesjonalnych umiejętności w ten sposób. Ale, z drugie strony, uważam, że kobiety zazwyczaj zwracają większą uwagę na szczegóły i nie boją się rutynowych zadań. Chłopaki zazwyczaj lepiej wypadają pod względem abstrakcyjnego myślenia i podejmują decyzje z większą pewnością siebie. Najlepiej więc pracować wspólnie i się wzajemnie uzupełniać.

MO: To zabawne, ale zauważyłam, że chłopaki w biurze nie jedzą słodyczy. Chciałabym, żeby kobiety potrafiły się temu oprzeć – oczywiście żartuję. Większość kobiet w IT jest proaktywnych, błyskotliwych i podejmują dobre decyzje. Mężczyźni są dobrymi projektantami rozwiązań i potrafią spojrzeć na większość kwestii przyszłościowo.  Ale nie opieram swoich decyzji dotyczących doboru zespołu na płci – wszyscy możemy odnosić sukcesy. Warto jednak dodać, że w moim zespole większość dobrych liderów to dziewczyny.

- Coraz więcej kobiet decyduje się na karierę w branży IT. Jakie macie dla nich rady?

AG: Przede wszystkim warto podążać za trendami technologicznymi i wiele się uczyć. Ale najważniejsze są wiara w siebie i praktyka. Warto również zadać sobie pytanie: czy ja właściwie to lubię? Mówi się, że jeśli wybierasz pracę, którą kochasz, nie będziesz musiał pracować przez całe życie. Wykształcenie techniczne nie jest kluczowe, ale na pewno pomaga. Ale brak takiego wykształcenia w niczym nie przeszkadza, jak pokazują przykłady wielu moich znajomych, którzy odnieśli sukces. I jeszcze jedno – bardzo ważne są rady doświadczonych kolegów, samodzielna praca i wyzwania. No i odpowiednia doza szczęścia!

MO: Moim zdaniem wiedza technologiczna jest istotna. Warto również rozumieć biznes, nauczyć się elastyczności i szybkiego reagowania. Pomaga także umiejętność dostosowania się do sytuacji. Technologia zmienia się szybciej niż ktokolwiek jest sobie w stanie wyobrazić. Jeśli twoja wiedza zatrzyma się w 2015, dziś możesz nie znaleźć dla siebie dobrych możliwości rozwoju. W ciągu ostatnich lat pojawiło się wiele nowości: platformy mobilne, wearables, smart TV. Obecnie rozwój wszystkich branż motywowany jest technologią.

- Bycie specjalistą technologicznym to tylko praca, czy wpływa to na inne aspekty życia?

AG: Zdecydowanie wpływa! Zdarza się, że twój dzień przewraca się do góry nogami i musisz pracować do późna, by poprawić błędy, które wkradły się do projektów. Czasami znajomi proszą cię o naprawienie komputera albo pralki, uznając, że znasz się na sprzęcie. Trudno wyjaśnić, że nie jesteś czarodziejką. Większość moich przyjaciół z branży to fani gadżetów – mój mąż jest Android Developerem i stale grzebał w moim telefonie zmieniając oprogramowanie, miałam dosyć ciągłego kopiowania kontaktów i zmieniłam sprzęt. Jako fani nowinek zastanawiamy się nad elementami smart home w naszym nowym mieszkaniu. To marzenia, które wynikają z naszych zawodowych zainteresowań. Czekam na moment, w którym na ulice wyjadą samochody bez kierowców!

MO: Odwrócę to pytanie – praca i życie prywatne na pewno wpływają na siebie nawzajem. Po pierwsze, staram się słuchać kolegów z zespołu i biorę pod uwagę ich opinie. Z drugiej strony wnioski, które wyciągnęłam z pracy w zespole przekładają się na moje życie rodzinne. Dajemy sobie z mężem na co dzień dużo wolności, ufamy sobie i dzieciom, dzięki temu zawsze działamy wspólnie. W obu przypadkach warto mieć ustalony plan i brać pod uwagę plany innych, wtedy można doskonale wzajemnie się dopasować.

- Jakie wyjątkowe wyzwania daje praca w IT? I jakie możliwości otwiera?

MO: Mogę chyba powiedzieć, że ta praca jest moim powołaniem. Najbardziej cenię sobie relacje w zespole i wspólne wdrażanie rozwiązań, które ułatwiają innym życie. Fajnie patrzeć, kiedy użytkownicy doceniają działający produkt. Największym wyzwaniem dla mnie jest planowanie zadań, zwłaszcza wtedy, kiedy pracuję z klientami z zachodniego wybrzeża USA. Istotne są również decyzje dotyczące rozwoju kariery członków zespołu, doboru specjalistów do odpowiednich ról. Mogę pomóc im osiągnąć cel, ale zawsze istnienie ryzyko podeptania czyichś marzeń. I tę presję da się odczuć. Jedno jest pewne, ta praca zdecydowanie nie jest nudna.

AG: Jak wspominała Maria, IT uczy elastyczności, cały czas uczysz się czegoś nowego – obszary, w których działają klienci są diametralnie różne, a ty musisz się do tego dostosować. Często uczę się nowych rzeczy, zwłaszcza kiedy próbuję zrozumieć co jest najważniejsze dla klienta. Stąd wiem, kiedy najlepiej kupować bilety lotnicze i jak działa giełda papierów wartościowych – to trudne, ale bardzo inspirujące. Bardzo podoba mi się to, że dzięki tej pracy można być naprawdę mobilnym. Mogę pracować z każdego miejsca, potrzebuję tylko Internetu i laptopa.