Drużyny DataArt na HackYeah 2019

24 września
Drużyny DataArt na HackYeah 2019
HackYeah, największy stacjonarny hackathon w Europie, który w tym roku odbył się w dniach 14-15 września w Ptak Warsaw Expo, zgromadził rekordową liczbę uczestników, niemal 3000 osób.

Wyzwanie trwało 24 godziny i obejmowało zadania podzielone na 3 kategorie otwarte: Komunikacja, Środowisko i Bezpieczeństwo. Oprócz głównych kategorii można było zmierzyć się również z zadaniami przygotowanymi przez partnerów – firmy i podmioty publiczne (np. w ramach programu Kancelarii Prezesa Rady Ministrów GovTech Polska).

Wśród rywalizujących ze sobą zespołów programistów, testerów, grafików, project managerów, studentów i pasjonatów były dwie drużyny z DataArt – DataArt_O w składzie: Sergey Romanyuk, Irina Gaiduk, Denish Dushyn i Mateusz Drewniak oraz „Computer Vision DataArt Team” w składzie: Taras Tomishch i Leonid Bouriakovsky. Poprosiliśmy przedstawicieli obu teamów o komentarz na temat tegorocznej edycji HackYeah.

Sergey Romanyuk (Project Manager, DataArt), zespół DataArt_0:

Zaprezentowaliśmy rozwiązanie dla Fundacji WWF Polska – platformę służącą do zgłaszania przypadków przemocy wobec zwierząt i problemów natury ekologicznej. Naszymi głównymi założeniami były: zaangażowanie ludzi w dbanie o ekologię poprzez zapewnienie im narzędzia do zgłaszania incydentów, maksymalne uproszczenie procesu raportowania i minimalizacja związanej z nim biurokracji oraz stworzenie platformy do śledzenia incydentów, która byłaby osadzona w chmurze, a oprócz funkcji raportowaniaa przewidywała także narzędzie do analizy danych.

Największym wyzwaniem było dla nas postawienie serwera i ustawienie VPN na potrzeby demonstracji naszego rozwiązania. Najbardziej interesująca była komunikacja z przedstawicielem WWF i praca nad wymaganiami, bardzo podobały mu się nasze pomysły i sugestie. Myślę, że przed kolejnym hackathonem powinniśmy skonfigurować sprzęt wcześniej, tak by konfiguracja była odpowiednia dla większości projektów, które jesteśmy w stanie zrobić na miejscu.

Taras Tomishch (Senior Developer, DataArt), Computer Vision DataArt Team:

To prawdopodobnie jedno z najtrudniejszych doświadczeń związanych z kodowaniem w moim życiu.

W tym roku podjęliśmy wyzwanie przygotowane przez Bosch Rexroth, wiodącego specjalistę w zakresie napędów i sterowań. Firma rozważała użycie kamery w roli enkodera serwonapędu. Zadanie polegało na stworzeniu oprogramowania, które pozycjonowałoby wał na podstawie informacji zwrotnej z kamery. Nasz ogólny zamysł był następujący: uchwycić klatkę z kamery, przetworzyć obraz za pomocą OpenCV, określić położenie wału i poruszyć silnik zgodnie z ruchem wskazówek zegara (lub w przeciwnym kierunku), dopóki go nie dosięgniemy.

Szczerze mówiąc, zadanie było naprawdę wymagające. Oprócz integracji z oprogramowaniem kontrolującym silnik i kamerą, musieliśmy poradzić sobie z kwestiami związanymi z przetwarzaniem obrazu i stworzyć strategię kontroli serwonapędu. Dodatkowo, dostępne były tylko 3 stanowiska sprzętowe na około 10 drużyn, musieliśmy więc przewidywać koniec poszczególnych etapów i zajmować się debugowaniem w ograniczonych przedziałach czasowych (10 albo 30 minut). Nie mieliśmy w tym roku czasu na aktywności inne niż kodowanie, testowanie i dyskusje na temat podejścia. Ale było niesamowicie!

Podobało mi się to, że zadanie nie mogło zostać rozwiązane przed hackathonem. Ogłoszenie było na tyle ogólne, że można było je odczytać w wieloraki sposób, ale pozwalało zrozumieć podstawowe założenia zadania. Samo miejsce i jedzenie było w tym roku o wiele lepsze. Partnerzy bardzo dobrze się spisali – darmowe owoce, warzywa, prezenty, 3500 pizz od PizzaHut, robotyczne ramię od Boscha, transporter opancerzony zapewniony przez Wojsko Polskie i wiele innych.

Niestety nie zdążyliśmy ukończyć zadania na czas. To znaczy, zaimplementowaliśmy wszystkie niezbędne moduły, ale nie mieliśmy czasu na wykrywanie i usuwanie usterek i poprawki. W trakcie demonstracji musieliśmy więc wytłumaczyć nasze podejście bez pokazywania realnych rezultatów, co było obiecujące, ale nieprzekonujące. Szczerze mówiąc nie żałuję ani jednej podjętej przez nas decyzji. Naprawdę się staraliśmy, ale to nie wystarczyło. Myślę, że w przyszłym roku będziemy potrzebować większego zespołu. Nawet jeśli nie byliśmy w stanie w pełni wykonywać zadania równolegle, moglibyśmy chociaż usprawnić proces kodowania, po prostu wzajemnie się zastępując. Czy mam ochotę wziąć udział w HackYeah za rok? Jeszcze jak!

Zobaczcie, jak HackYeah wyglądał z perspektywy naszych drużyn: