Google I/O okiem developera – najgorętsze trendy technologiczne

Google I/O okiem developera – najgorętsze trendy technologiczne
Nie wszyscy mieli szansę uczestniczyć w otwarciu konferencji Google I/O w Mountain View. Wrocławski team znalazł na to sposób – oglądaliśmy relację na żywo w Cinema City Wroclavia. Atmosfera była gorąca, a teraz przyszedł czas na podsumowanie. Trendy, o których była mowa komentuje Eugene Galoshin, Senior Developer w DataArt Wrocław.

Jaki trend jest najsilniejszy na tle nowinek pokazanych podczas otwarcia konferencji? Jaki jest ich cel?

Eugene: Szersze wykorzystanie AI we wszystkich produktach, nowy Android, nowe Google News. Głównym kierunkiem jest prostota i ułatwianie życia użytkowników na wiele sposobów – podpowiedzi w treści maili, selekcja newsów i miejsc w mapach pasująca do preferencji konkretnej osoby. Google może nawet umówić cię do fryzjera!

Wymień 5 topowych, twoim zdaniem, nowych produktów, które będą najpopularniejsze. Dlaczego?

Eugene: Po pierwsze aktualizacja Google Assistant (zwłaszcza Google Duplex). Fakt, że asystent naprawdę został asystentem, a nie głosową wersją Wikipedii cieszy! Sam może zarezerwować miejsce albo stolik w restauracji, rozumie, kiedy się do niego mówi, uprzejmie komunikuje się z dziećmi. Roboty nie są już poniżane!

Po drugie – nowy Android P. Aktualna wersja systemu jest odrobinę bardziej restrykcyjna z punktu widzenia developera, ale bateria wolniej się rozładowuje, użytkowanie nie jest ograniczone do 3 przycisków na dole ekranu i obejmuje wiele nowych, przyjemnych funkcji. Material design 2 znów się pojawił, ale nastawienie do niego wciąż jest niejednoznaczne.

Kolejna rzecz – aktualizacja Google Lens. Skierować aparat na kartkę papieru, a potem zaznaczyć i skopiować to, co jest na niej napisane – czy może być wygodniej? Wszystkie rozwiązania oparte o AR, jak nawigacja w 3D zdecydowanie ułatwi życie wszystkich, którym trudność sprawiała orientacja na płaskiej mapie. Wygląda to zdecydowanie bardziej interesująco niż zeszłoroczne liczenie pieniędzy na podstawie fotki portfela czy informacja o kaloryczności produktu znajdującego się przed aparatem.

Do tego dodałbym jeszcze Smart Compose w Gmailu. Piszesz zdanie, a wszechwiedzący Google sugeruje, jak można je dokończyć. Jest w stanie na przykład dopisać twój numer telefonu, adres, a czasami – całe zdanie. Był moment w którym podpowiedzi wyrazów w smartfonach budziły zachwyt, teraz czas rewolucję e-mail.

Po czwarte, Google News. Selekcja newsów przez AI odpowiadająca twoim preferencjom i wyświetlanie wiadomości z różnych stron w jednym miejscu wygląda ciekawie, odrobinę jak Yandex Zen. Ciekawe, czy w ciągu roku coś z niego wyrośnie, czy wyląduje na cmentarzu produktów Google.

Jedną z rzeczy pokazanych podczas otwarcia było machine learning, rozpoznawanie retinopatii cukrzycowej, identyfikacja pacjentów uzależnionych od nikotyny oraz innych czynników za pomocą analizy siatkówki. Czy to przełomowe odkrycie, czy podobna technologia została już wypróbowana?

Machine learning w ostatnim czasie bardzo dobrze zadomowiło się w medycynie, jest się na czym uczyć, a specjalistów w tej dziedzinie jest w krajach rozwijających się niewiele. Dlatego diagnostyka na podstawie rentgena lub zdjęcia siatkówki jest bardzo pożyteczna. Jest to powolny proces, wymagający udoskonalenia wstępnej i wczesnej diagnostyki. Może Google nie robi czegoś przełomowego, ale to właściwy kierunek.

Biorąc pod uwagę dane z tego i zeszłego roku – czy da się określić główne trendy w rozwoju technologii. I czy to, co jeszcze chwilę temu wydawało się nierealne ma szansę spełnić się w niedalekiej przyszłości.

Eugene: Google gromadzi lwią część informacji o użytkownikach nie tylko po to, by wyświetlać im reklamy (to główne źródło ich dochodu), ale również rozwija się w innych sferach, co jest prawidłowe dla giganta o takiej skali działania. Ogólnie rzecz biorąc, to Google odgrywa rolę asystenta, który dzwoni za ciebie, umawia cię do fryzjera i dowiaduje się, które sklepy czynne są w święta. Może dzwonić do popularnych restauracji, aby ustalić godziny ich otwarcia w specyficzne dni, a potem wprowadzi te dane do map. Stop zgadywaniu, czy jakieś miejsce jest otwarte! Z drugiej strony, niedługo nie będziemy mogli być pewni, z kim rozmawiamy przez telefon ;)